Przegląd mąk bezglutenowych

Czym zastąpić klasyczną mąkę pszenną? Jest wiele rodzajów mąk, nie każda nadaje się do wszystkich wypieków. Należy też pamiętać, że mąki bezglutenowe są bardziej chłonne i mniej zbite, więc nie można ich zastępować w przepisach z mąką pszenną czy żytnią 1:1.

Mąki bezglutenowe:

  •  Mąka gryczana – zdecydowanie moja ulubiona; można jej użyć do wszystkiego, szczególnie pieczywa, ciasta do pizzy czy pierogów. Jest dosyć intensywna, ale jeśli nie przeszkadza Ci smak gryki to stanie się Twoją podstawową mąką.
  •  Mąka jaglana – delikatna, najbardziej uniwersalna; trochę mdła, można jej użyć do wszystkich wypieków. Polecam zmieszać z innymi mąkami.
  •  Mąka ryżowa – nadaje chrupkości wypiekom, dlatego będzie dobra do pieczywa czy muffinek; ma specyficzny smak i zapach, nie związany z ryżem. Polecam zmieszać z inną mąką w zależności od rodzaju wypieku, gdyż nie zbyt wiąże ciasto.
  •  Mąka kukurydziana – żółta, miałka mąka. Używana do zagęszczania sosów (osobiście jestem bardzo na nie wszelkiemu zagęszczaniu!), jako panierka do mięsa czy do placków.
  •  Mąka z amarantusa – spulchnia ciasto i nadaje orzechowego posmaku.
  •  Mąka kokosowa – nie wiąże ciasta, należy ją zmieszać z innymi mąkami. Można z niej zrobić owsiankę (a właściwie kokosankę).
  • Mąka ziemniaczana – może być zanieczyszczona glutenem. Używana najczęściej jako zagęstnik do zup czy sosów.
  •  Tapioka (mąka z manioku) – występuje w postaci granulek lub miałkiej; ma neutralny smak. Można jej użyć, aby przygotować kisiel czy budyń.
  •  Mąka sojowa – miałka i dobrze wiąże ciasto. Ze względu na samą przetworzoną soję nie będę jej polecać, ale wybór pozostawiam Wam.
  • Mąka migdałowa- znana z francuskich makaroników. Idealnie nadaje się do słodkich wypieków. Nie jest tym samym co zmielone migdały, mąka jest robiona z blanszowanych migdałów i ma bardzo duży stopień zmielenia.

Jaka jest Wasza ulubiona mąka? Dajcie znać w komentarzu 🙂

Chleb bezglutenowy

Witam Was w Nowym Roku!

Bardzo trudno znaleźć w sklepach pieczywo bezglutenowe, nawet jak znajdę, to po przeczytaniu składu natychmiast odkładam taki chleb. Długo nie jadłam pieczywa, ale zbyt lubię jego zapach, szczególnie po upieczeniu, dlatego postanowiłam upiec swój chleb. Ma to same zalety – używasz mąk, które lubisz, dajesz jakie chcesz i ile chcesz dodatków, a przede wszystkim wiesz co jesz 🙂

Przepis:

  • 500g mąki bezglutenowej ( ja użyłam mieszanki gryczanej, kukurydzianej i kasztanowej)
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 3/4 łyżki soli
  • 1/5 łyżki cukru
  • 30g świeżych drożdży
  • 500ml ciepłej wody do ciasta
  • dodatki (ja użyłam pestek słonecznika i żurawiny)

Rozrobić drożdże z odrobiną ciepłej wody i cukrem. Wszystkie składniki umieścić w misce i dokładnie wymieszać, dodać rozczyn i zagnieść ciasto. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na około 20 minut. Po tym czasie  przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykryć i odstawić na kolejne 20 minut. Piec w temperaturze 230 stopni C przez około 1 godzinęOdstawić do wystygnięcia na kratce.

Smacznego 🙂

Posiłki okołotreningowe

Witam wszystkich fit freaków 😀

Posiłek przedtreningowy powinien nam dodać energii, nie zmulić organizmu i dać siłę na wykonanie ćwiczeń. Najlepszą opcją jest białko zwierzęce (mięso lub ryba) + dodatki. Ja jem tylko warzywa, wiem, że wiele osób dodaje również węglowodany w postaci ryżu czy makaronu, jednak ze względów zdrowotnych sama unikam takich rzeczy 🙂

Z autopsji wiem, że wiele osób nie je po treningu, szczególnie po wieczornych ćwiczeniach. Czemu? Bo po 18 nie jem (sama tak długo robiłam), bo robiłam cardio, a przecież nie po to spalam, żeby znowu dziś jeść… To jeden z największych błędów jakie można popełnić. Nasz organizm potrzebuje odżywienia, czujemy się zmęczeni, więc musimy uzupełnić makroskładniki, także powinniśmy zjeść białka oraz węglowodany, ale unikając tłuszczów (np. mięso + bataty + warzywa). Tłuszcze (zarówno przed jak i po treningu) mogą zaburzyć wchłanianie węgli i białka, a na treningu spowodować uczucie ciężkości.

Jeśli będziemy unikać posiłków potreningowych ćwiczenia nie będą efektywne – ani nie zbudujemy masy mięśniowej, ani nie spalimy tkanki tłuszczowej. Również spowolnimy metabolizm, a co się z tym wiąże – na dłuższą metę będzie wolniejsze spalanie.

Wielkość oraz kaloryczność posiłku (makro – BWT) zależy od naszego wzrostu, wagi oraz celu, do którego dążymy. Istnieją wzory, na podstawie których można samemu wyliczyć wszystko, ale one pokazują raczej dzienne zapotrzebowanie organizmu na pracę naszych narządów wewnętrznych, przemiany metaboliczne i inne procesy zachodzące w naszym organizmie, czyli funkcjonowanie bez żadnej dodatkowej aktywności, jak praca, szkoła czy treningi. Dlatego jeśli byście chcieli mieć dokładne wyliczone makro, udajcie się do trenera-dietetyka 🙂